RSS
 

Seria przeciwzmarszczkowa Timeless marki Orphica

04 sty

IMG_20171214_123434 (2)Kochani dziś postanowiłam Wam opisać doskonały krem z serii kremów Timeless marki Orphica – krem na dzień. Cała seria oczarowała mnie jak mało które kosmetyki, ale po kolei … Jest to krem o bardzo delikatnym zapachu, lekkiej konsystencji, zamknięty w 50 ml bardzo eleganckim pudełeczku, które doskonale prezentuje się w każdej łazience. Krem jest bardzo wydajny, doskonale się wchłania, nie pozostawiając tłustego filmu. Ogromnym atutem kremu jest to, że … działa! Już po pierwszym użyciu zauważyłam, że moja skóra jest zdecydowanie bardziej wygładzona i odżywiona. Twarz sprawia wrażenie bardziej napiętej i sprężystej, zdecydowanie bardziej wypoczętej i promiennej. Dzięki Timeless firmy Orphica czuję się zdecydowanie młodziej i atrakcyjniej.Wprawdzie używam kremu dopiero kilka dni, ale już teraz z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że to doskonały krem, który zaczarował mnie swoją skutecznością i w stu procentach potwierdza to, co mówi o nim producent.Minusem kremu jest z pewnością jego cena, ponieważ w cenie regularnej kosztuje 129 zł za opakowanie 50 ml. Jednak z całą stanowczością muszę stwierdzić, że mając tyle lat co ja ( +35 ) pierwszą rzeczą, na którą patrzę przy zakupie kosmetyków jest ich faktyczna skuteczność i zdecydowanie wolę zapłacić drożej za coś co działa, niż wydawać po dwadzieścia złotych na stertę kremów, które nie mają żądnego działania lub bardzo marne.

Kochani kolejnym hitem , który postanowiłam Wam opisać jest drugi z serii kremów Timeless marki Orpica – krem na noc . Cała seria oczarowała mnie jak mało które kosmetyki  , ale po kolei … Zarówno konsystencja , jak i opakowanie kremu jest odbiciem kremu na dzień – na pierwszy rzut oka różnią się jedynie kolorem opakowania . Już po pierwszym jego użyciu zauważyłam , że moja skóra jest zdecydowanie bardziej wygładzona i odżywiona . Używam tego kremu już ponad dwa tygodnie , więc mogę z całą stanowczością stwierdzić , że działa bardziej na zasadzie maski na noc i bardzo ładnie wygładza twarz , szyję i dekolt . Skóra po nocy jest pięknie napięta i sprężysta , wygładzona , sprawia wrażenie bardziej wypoczętej i promiennej . Dzięki Timeless firmy Orphica czuję się zdecydowanie młodziej i atrakcyjniej .  Ten krem ,oczarował mnie swoją skutecznością i w stu procentach potwierdza to , co mówi o nim producent . Po regularnym używaniu kremu przez dwa tygodnie mogę się wam pochwalić , że moje zmarszczki zdecydowanemu się wypłyciły i twarz jest gładsza , młodsza i ładniejsza . Zakochałam się w tym kremie , ponieważ świetnie poradził sobie z moją największą bolączką – zmarszczką na czole , która spędzała mi sen z powiek . Już niejednokrotnie myślałam , żeby pójść na zabieg i zrobić botoks , ale w obawie przed igłami się powstrzymywałam . Dzięki Timeless nie muszę już nic z tą okropną zmarszczką robić , ponieważ powoli , choć widocznie sama zanika . Minusem kremu może być jego cena , ponieważ w cenie regularnej kosztuje 149 zł za opakowanie 50 ml . Jednak z całą stanowczością muszę stwierdzić , że mając tyle lat co ja ( +35 ) pierwszą rzeczą , na którą patrzę przy zakupie kosmetyków jest ich faktyczna skuteczność i zdecydowanie wolę zapłacić drożej za coś co działa , niż wydawać po dwadzieścia złotych na stertę kremów , które nie mają żądnego działania lub bardzo marne . Kochane zachęcam Was do wypróbowania wspaniałej skuteczności kremu na własnej skórze . Dla mnie ta seria to numer 1 w kwestii kosmetyków przeciwstarzeniowych – to doskonałość roku :-) Polecam wam wszystkim wypróbowanie tego kremu , ponieważ mimo – może niezbyt niskiej ceny krem doskonale napina i wygładza skórę , a generalnie w walce ze zmarszczkami chodzi o to by była skuteczna , a lepiej kupić krem niż zostawiać majątek w gabinecie medycyny estetycznej czy u chirurga plastycznego :-)

Zestaw składa się z 4 masek i zgodnie z zapewnieniem producenta wystarcza na miesiąc. Powinno się używać jednej na tydzień. Koszt całego zestawu to 159 zł. Udało mi się do tej pory zaaplikować tylko jedną maskę, ale to w zupełności wystarczy, by odczuć jej ogromną moc i efekt, który uzyskałam dzięki niej. Po jej użyciu moja skóra zrobiła się wyraźnie ujędrniona, naciągnięta i nawilżona.

Gołym okiem dało się zauważyć, że dzięki masce z linii Timeless osiągnęłam skórę szczęśliwą, odmłodzoną i wypoczętą. Jestem zachwycona całą serią Timeless, która w stu procentach spełniła moje oczekiwania w kwestii kosmetyków przeciwzmarszczkowych . Wprawdzie używam ich od niedawna, ale widząc ich doskonałą skuteczność nawet cena – która nie jest zbyt niska – mnie nie odstraszy od kolejnych produktów. Z całą pewnością jeszcze nie raz kupię ten kosmetyk. Pieniądze nie są aż tak ważne w tej kwestii, zwłaszcza jak sobie pomyślę ile kosztuje taki zabieg wygładzenia twarzy w gabinecie medycyny estetycznej. Polecam każdej z Was, u której pojawiają się pierwsze zmarszczki – spróbować z nimi powalczyć z pomocą serii Timeless marki Orphica. Dla mnie to doskonałe produkty.

 Kochane zachęcam Was do wypróbowania wspaniałej skuteczności kremu na własnej skórze. Dla mnie ta seria to numer 1 w kwestii kosmetyków przeciwstarzeniowych – to doskonałość roku  Polecam ;-)
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Keratyna firmy Joanna

08 gru

keratynaWitajcie kochani

Dziś chciałabym Wam opowiedzieć , o produkcie , który ratuje moje włosy po … jakby to powiedzieć ekstremalnych wakacjach , gdzie moje włosy były narażone na działanie słońca , wiatrów i słonej wody . Jak wróciłam po wakacjach i zobaczyłam swoje włosy w świetle mojej łazienki to się załamałam . Nie pamiętam , żeby były tak zniszczone , połamane , rozdwajające się i było ich tam mało … po prostu masakra ! Dość długi czas szukałam środka , który doprowadzi moje włosy do stanu poprzedniego , gdy były lśniące , zdrowe i kiedy ich było zdecydowanie więcej . Tak trafiłam na sklepowej półce na odżywkę firmy Joanna – Keratynę w sprayu .

Odżywka zamknięta w plastikowej buteleczce o pojemności 150 ml kosztuje zaledwie 9 złotych ( co z początku poddawało u mnie w wątpliwość jej skuteczność ) . Ma lekko pomarańczowy kolor i delikatny , dość przyjemny zapach . Używam jej codziennie od trzech tygodni i zużyłam zaledwie pół buteleczki , chociaż jej nie oszczędzam :-) Przy oszczędnym używaniu stawiam , że opakowanie powinno wystarczyć na dwa do trzech miesięcy .

Co wieczór po kąpieli spryskuję włosy odżywką ( dość sporo jej nakładam :-) ) i wmasowuję ją w skórę głowy . Efekt jaki osiągnęłam po trzech tygodniach to wyraźnie gęstsze , twardsze , zdrowsze i mocniejsze włosy . Powoli wracają do kondycji sprzed wakacji gdy były lśniące i piękne . W moim przypadku nie sprawdziło się nakładanie odżywki po porannym myciu włosów , gdyż nieco zbytnio obciąża moje włosy ( jak i wszystkie inne odżywki bez spłukiwania i olejki do włosów ) i niestety po jej porannym użyciu włosy zbyt szybko się stawały przetłuszczone , co sprawiało mi spory dyskomfort w codziennym funkcjonowaniu . Jednak jako odżywka „przed spaniem” sprawdza się doskonale :-) A jej największym atutem jest jej ogromna skuteczność i naprawa bardzo mocno zniszczonych włosów . Z pewnością nie przestanę jej używać , nawet gdy osiągnę już wymarzony efekt :-) To świetny produkt za naprawdę niewielkie pieniądze . Polecam :-)

 
Komentarze (9)

Napisane w kategorii pielęgnacja włosów

 

Kuracja wyszczuplająca Bingo Spa

01 gru

300_300_productGfx_04b2eea6576f1c891fcaf8644e7dc924Ostatnio udało mi się nieszczęśliwie przytyć jakieś 7 kilogramów ! Pewnego pięknego dnia gdy już zaczęłam nie mieścić się w swoje ulubione spodnie , stanęłam nago przed lutrem i odjęło mi mowę . Zobaczyłam w lustrze grubą babę  z odstającym brzuchem , boczkami , cellulitem i fałdkami tłuszczu ! Powiedziałam Nie ! Nie zamierzam w wieku 36 lat wyglądać jak otłuszczony hipopotam ze zwiotczałą skórą ! Postanowiłam coś w końcu z sobą zrobić .

Zaplanowałam dietę , ćwiczenia i postanowiłam zakupić sobie wspomagacz w formie kuracji wyszczuplająco – antycellulitowej . Szukając w internecie trafiłam na stronę firmy Bingo Spa , gdzie od razu rzucił mi się w oczy chwytliwy tytuł : „ Szczupła bez wysiłku – kuracja 7 dni BingoSpa ” . Od razu pomyślałam , że to zestaw kosmetyków stworzony własnie dla mnie :-) Wprawdzie na kosmetyki wyszczuplające wydałam już w życiu majątek … ale pomyślałam , że warto zaryzykować i zainwestowałam 87 złotych w kurację .

Kuracja składa się z następujących produktów:

1. Kofeina i Cynamon Sól do Kąpieli Antycellulite – 600 g
2. Sól do Peelingu Skała Wulkaniczna i Czerwona Herbata – 580 g
3. Koncentrat 100% Cynamonowo – Kofeinowy z Czekoladą – 250 g
4. Mallorca Slim Body Cream – 500 ml

Na stronie producenta jest również fajnie rozpisany grafik , czego i kiedy używać , żeby osiągnąć wymarzony efekt szczupłej sylwetki bez cellulitu :

Dzień 1

Zażyć kąpieli z Kofeina i Cynamon Sól do Kąpieli Antycellulite.

Po kąpieli wykonać peeling Solą do Peelingu.

Spłukać ciało bieżącą wodą.

Wmasować krem Mallorca Slim Body Cream. Idziemy spać.

Dzień 2

Rano wmasowujemy krem Mallorca Slim Body Cream.

Wieczorem po letnim prysznicu nałóż cienką warstwę Koncentratu Cynamonowo-Kofeinowego z czekoladą BingoSpa na wybraną część ciała. Po 5 min. zmyj pozostały preparat. Idziemy spać.

Dzień 3

Rano wmasowujemy krem Mallorca Slim Body Cream.

Wieczorem po letnim prysznicu nałóż cienką warstwę Koncentratu Cynamonowo-Kofeinowego z czekoladą BingoSpa na skórę w miejscach odkładania się tkanki tłuszczowej: uda, pośladki, brzuch, biodra; owiń ciało folią. Obserwując reakcję skóry możesz wydłużyć czas zabiegu do 10 min. Idziemy spać.

Dzień 4

Rano wmasowujemy krem Mallorca Slim Body Cream.

Wieczorem po letnim prysznicu nałóż cienką warstwę Koncentratu Cynamonowo-Kofeinowego z czekoladą BingoSpa na skórę w miejscach odkładania się tkanki tłuszczowej: uda, pośladki, brzuch, biodra; owiń ciało folią. Obserwując reakcję skóry możesz wydłużyć czas zabiegu do 15 min. Idziemy spać.

Dzień 5

Rano wmasowujemy krem Mallorca Slim Body Cream.

Wieczorem po letnim prysznicu nałóż cienką warstwę Koncentratu Cynamonowo-Kofeinowego z czekoladą BingoSpa na skórę w miejscach odkładania się tkanki tłuszczowej: uda, pośladki, brzuch, biodra; owiń ciało folią. Obserwując reakcję skóry możesz wydłużyć czas zabiegu do 20 min. Idziemy spać.

Dzień 6

Rano wmasowujemy krem Mallorca Slim Body Cream.

Wieczorem zażyć kąpieli z Antycellulite Sól do Kąpieli Kofeina i Cynamon.

Po kąpieli wykonać peeling Solą do Peelingu. Spłukać ciało bieżącą wodą. Wmasować krem Mallorca Slim Body Cream. Idziemy spać.

Dzień 7

Rano wmasowujemy krem Mallorca Slim Body Cream.

Wieczorem po letnim prysznicu nałóż cienką warstwę Koncentratu Cynamonowo-Kofeinowego z czekoladą BingoSpa na skórę w miejscach odkładania się tkanki tłuszczowej: uda, pośladki, brzuch, biodra; owiń ciało folią. Obserwując reakcję skóry możesz wydłużyć czas zabiegu do 25 min. Idziemy spać.

Po zakończeniu powyższego cyklu należy przez 21 dni kontynuować kurację aby uzyskać długotrwały efekt.

Od 8 dnia aplikujemy codziennie rano i wieczorem krem Mallorca Slim Body Cream, który należy wmasować do wchłonięcia.

Dnia 10, 15, 20 wieczorem, po letnim prysznicu, nakładamy cienką warstwę Koncentratu Cynamonowo-kofeinowego z czekoladą BingoSpa w miejscach odkładania się tkanki tłuszczowej: uda, pośladki, biodra, brzuch. Owijamy ciało folią i pozostawiamy tak przez ok. 20 – 25 min.

Dnia 11, 16, 21 wieczorem zażywamy kąpieli z Antycellulite Sól do Kąpieli Kofeina i Cynamon. Po kąpieli wykonujemy peeling Solą do Peelingu. Spłukujemy ciało bieżącą wodą. Wmasowujemy krem Mallorca Slim Body Cream.

Kurację stosuję nieprzerwanie od ponad dwóch tygodni – zgodnie ze wskazówkami producenta kosmetyków . No może z jednym wyjątkiem – nie potrafię się przekonać do letniego prysznica w chłodne jesienne dni , więc kąpałam się w dość ciepłej wodzie ( jak zwykle ) :-)  . Co wam mogę powiedzieć na jej temat … może po kolei :

Sam kompleksowy zabieg jest fantastyczny – czułam się w swojej łazience jak w ekskluzywnym SPA otoczona pachnącymi kosmetykami :-)

Sól do kąpieli – ma przyjemny zapach cynamonu i bardzo rozgrzewa podczas kąpieli , barwi wodę na lekko pomarańczowy kolor . Zamknięta w słoiczku . Minusem jest to , że nie wystarcza na zbyt długo – ponieważ trzeba jej dość sporo wsypywać do wanny . Mi wystarczyła zaledwie na 6 wanien wody :-( Co nie jest zbyt dobrym wynikiem , jeśli mówimy o wydajności . Jednak efekt moczenia się w wodzie o zapachu domowej szarlotki :-) nie tylko relaksuje , koi zmysły , odpręża , ale również po kąpieli skóra moja była delikatna i przygotowana do kolejnych zabiegów wyszczuplająco-antycellulitowych , a ja miałam dłuższą chwilę czasu na relaks w wannie z książką w ręce :-)

Sól do peelingu – moim zdaniem to najbardziej rewelacyjny produkt z całego zestawu , chociaż sypanie soli ze słoiczka czasem powoduje , że niechcący wpadnie kropelka wody i wtedy robią się w niej kluchy  , które na szczęście podczas kolejnej aplikacji i kontaktu z wodą się rozpuszczają . Pachnie obłędnie , jest delikatna w dotyku i miałka . Po jej nasypaniu na mokrą dłoń zmienia konsystencję z proszku na coś w rodzaju past ściernej , która świetnie rozprowadza się po skórze rozprzestrzeniając w około cudowny subtelny zapach . Dzięki użyciu tego peelingu moje ciało nabierało gładkości , jędrności i pięknego zapachu . Łatwo się spłukuje , pozostawiając skórę delikatną , gładką i lekko śliską .

Koncentrat Cynamonowo – Kofeinowy z Czekoladą . Pachnie szarlotką i pozostawia na skórze ciekawy zapach , który wprawdzie bardziej kojarzy mi się z kuchnia , niż z kosmetykami , ale dobra … o cynamonie wiele czytałam w kwestii wyszczuplania ;-) Ani kawa , ani czekolada są niewyczuwalne w tym kosmetyku .  Małym minusem jest to , że jest w słoiczku , a ja jestem zwolenniczką kosmetyków z pompką ( łatwiejsza i bardziej higieniczna aplikacja :-) ) . Bardzo mocno rozgrzewa , zwłaszcza używany po gorącej kąpieli , która wzmaga jego działanie . Uwaga ! Szczypie ! Po pierwszej aplikacji myślałam , że oszaleję – szczypało , piekło i aż parzyło . Trochę mnie to zraziło , ale postanowiłam się nie poddawać i przetrwać kurację – w końcu misja odchudzanie jest najważniejsza ! :-) Zrezygnowałam z owijania ciała folia po zabiegu i zaczęłam nakładać cieniutką warstwę preparatu . To zdecydowanie pomogło i nie odczuwałam już potem nieprzyjemnego uczucia palenia , pieczenia i szczypania .

Mallorca Slim Body Cream – o nim już wam kiedyś pisałam i moje zdanie w tej kwestii się nie zmieniło . W skrócie : łatwa aplikacja z opakowania z pompką , ślicznie pachnie , dobrze nawilża skórę , pozostawiając na niej przyjemny morelowy zapach i … tyle .

Ogólnie cała kuracja przebiegła mi sprawnie posiłkując się grafikiem na stronie Bingo Spa miałam zdecydowanie ułatwioną pracę , później pewne czynności już mi weszły w codzienny nawyk . Pierwszy tydzień minął nawet nie wiedziałam kiedy , w drugim powtarzałam dokładnie kurację z pierwszego tygodnia . Teraz już mi się skończyła sól do kąpieli , w słoiczku z peelingiem też już zaczyna być widać dno , balsam i koncentrat – doszłam do połowy opakowania i używam ich nadal naprzemiennie .

Efekt ? … Zauważyłam u siebie poprawę kondycji skóry , jest jakby mniej luźna i jest miejscami mniej sadełka , trochę fałdki się wygładziły , cellulit tez jakby mniej widoczny się zrobił . Widzę , że jeszcze muszę pracować nad swoim ciałem , ale po tych ponad dwóch tygodniach kuracji efekt da się zauważyć . Kolejnym atutem takiej kuracji jest to , że czuję się doskonale zarówno wieczorami , jak i o poranku podczas całego procesu wyszczuplania – co najmniej jakbym codziennie odwiedzała gabinet kosmetyczny lub SPA :-)  Jednak muszę się wam szczerze przyznać , że przez cały okres kuracji dbałam o siebie kompleksowo:codziennie ćwiczenia ( choćby kilka minut , ale regularnie :-) , odstawiłam na półkę kluczyki do samochodu i chodzę do pracy na nogach , nie korzystam z windy ) , staram się zdrowo odżywiać i oczywiście pielęgnuję ciało cały czas kosmetykami ;-) . Jeśli chcecie faktycznie coś zrobić ze swoim ciałem – polecam wam tą kurację , połączoną oczywiście z odpowiednią dietą i ćwiczeniami . Wprawdzie chwytliwy tytuł kuracji „Szczupła bez wysiłku – kuracja 7 dni BingoSpa” jest nieco naciągnięty , ale po dłuższym czasie da się osiągnąć wymarzony efekt :-)

Myślę , że jeśli kiedykolwiek w przyszłości zajdzie taka potrzeba to może znów zajrzę na Bingospa i zakupię kolejną … jednak mam nadzieję , że efekt tej pozostanie ze mną na dłużej :-) i nie będę znów musiała pozbywać się nadmiaru ciałka :-)

 

 
Komentarze (15)

Napisane w kategorii pielęgnacja ciała

 

Krem na dzień i na noc Revitalift Laser x3 L’oreal

21 lis

loreal3Witajcie kochani !

Chwilkę mnie nie było … ale cóż – muszę się Wam pochwalić , że zwiedzałam Świat i odrobinkę zaniedbałam bloga przez ten czas , jednak nie znaczy to , że w tak zwanym międzyczasie nie testowałam swoich ukochanych kosmetyków :-) O mojej podróży opowiem Wam w kolejnym artykule , jednak dziś chciałabym Wam przedstawić kremy , które … co tu dużo mówić – urzekły mnie całkowicie .

Dziś chciałabym Wam powiedzieć o kremie na dzień i kremie na noc Revitalift Laser x3 firmy L’oreal . Do zakupu kremów skusiły mnie – przyznając się bez bicia darmowe próbki , które doskonale sprawdziły się w roli ” wygładzacza skóry ” , ale po kolei … loreal2

Obydwa kremy zamknięte są w uroczych czerwonych 50 ml słoiczkach , które doskonale prezentują się na półce w łazience dodając innym kosmetykom … elegancji :-) Ja kupiłam swój zestaw za około 80 zł . W skład zestawu wchodził : płyn micelarny ( o nim później :-) ) oraz krem na dzień i krem na noc . W cenie „sklepowej” każdy z kremów kosztuje od około 35 złotych do nawet ponad 50 zł – w zależności od sklepu .

Obydwa kremy mają bardzo subtelny i delikatny zapach , chociaż zapachy te różnią się nieco od siebie . Tak jak i różni się konsystencja kremów . Krem na noc jest cięższy , gęstszy i bardziej ” gumiasty ” , natomiast krem na dzień ma konsystencję lekkiego kremu . Aplikacja obydwóch jest taka sama – trzeba je nabrać palcem ze słoiczka , za czym – szczerze mówiąc nie przepadam , ponieważ mam długie paznokcie i krem mi po prostu pod nie włazi … ale to mogę przetrwać :-) Obydwa kremy bardzo szybko się wchłaniają , nie pozostawiając na skórze tłustego filmu .

Zadaniem kremu według producenta jest :  rozjaśnianie i dodanie witalności skórze , ujędrnianie i lifting, walka ze zmarszczkami i wygładzenie linii mimicznych .

No cóż … używam obydwóch kremów od ponad miesiąca i muszę Wam szczerze powiedzieć , że moim zdaniem lepszy i bardziej skuteczny jest krem na noc , natomiast krem na dzień bardziej przypomina zwykły krem nawilżający . Dzięki stosowaniu kremów Revitalift Laser x3 zauważam , że moja cera jest doskonale nawilżona , nie robią mi się kolejne zmarszczki , a te , które miałam dotychczas delikatnie się spłycają . Efekt nie jest bardzo spektakularny , jak w przypadku lasera w gabinecie medycyny estetycznej – ale jest zauważalny . Co jest dla mnie bardzo istotne :-)

Podsumowując – z pewnością jeszcze nie raz kupię te kremy , są w mojej „dziesiątce” absolutnie najlepszych kosmetyków :-) . Za stosunkowo niedużą cenę mam kosmetyk , który kompleksowo dba o moją skórę , opóźniając „efekt starzenia” a w moim wieku właśnie o to chodzi – by dobrze , młodo wyglądać bez pomocy chirurga :-) Zachęcam Was również do wypróbowania tych kremów . Wiem , że wiele z Was odstraszy na początku jego cena , jednak jak poczujecie jego „moc” to cena zejdzie na drugi plan i przestanie mieć większe znaczenie :-)

 
Komentarze (19)

Napisane w kategorii pielęgnacja twarzy

 

Esthechoc – czarodziejski suplement diety

07 cze

esthechoc-boxWitajcie kochani

Dziś chciałam Wam opowiedzieć o suplemencie diety Esthe choc , który przywraca skórze zdrowy wygląd i przeciwdziała starzeniu . W niedużych płaskich pomadkach o smaku gorzkiej czekolady zamknięte są silnie działające substancje aktywne: najsilniejszy znany nauce antyoksydant – astaksantyna oraz epikatechiny polifenolowe kakao . Każda z czekoladek jest samodzielnie zapakowana , a wszystkie włożone do bardzo eleganckiego pudełka .

Sięgnęłam po czekoladki bez większego przekonania , jednak bardzo chciałam sprawdzić skuteczność kuracji więc codziennie jadłam po jednej sztuce przez całe trzy tygodnie , aż do skończenia pudełka . Muszę wam powiedzieć , że efekt kuracji bardzo mocno mnie zaskoczył . Już po kilku pierwszych dniach zauważyłam , że moja skóra się delikatnie wygładziła i stała się milsza , bardziej jedwabista w dotyku . Po trzech tygodniach kuracji moja skóra jest w zdecydowanie dużo lepszym stanie , jest jędrniejsza , gładsza , a co najważniejsze znacznie zmniejszyła mi się moja największa zmarszczka = bruzda na czole . Szczerze Wam powiem , że jestem w szoku , że suplement ten diety tak skutecznie działa :-) Zaskoczył mnie efekt po tej bardzo smakowitej kuracji zgodny z tym co obiecuje producent . Wprawdzie nie zniknęły mi wszystkie zmarszczki , ale stan skóry zdecydowanie się poprawił , a zmarszczki uległy spłyceniu , te małe praktycznie zniknęły . Dzięki Esthe choc czuję się dużo młodsza i dużo bardziej atrakcyjna . Już zamówiłam kolejne pudełko , ponieważ chciałabym osiągnąć jeszcze lepszy efekt , niż po zużyciu pierwszego opakowania .

Czekoladki można kupić przez stronę https://www.esthechoc.com/pl#p5 . Ich koszt nie jest niski , ponieważ trzy tygodniowa kuracja kosztuje około 200 złotych , jednak z ręką na sercu muszę wam powiedzieć , że z całą pewnością są warte swojej ceny . Moim zdaniem to zdecydowanie tańsza ( i przede wszystkim smaczna i bezbolesna ) alternatywa dla medycyny estetycznej . Szczerze polecam Wam wypróbować na sobie :-)

 
Komentarze (12)

Napisane w kategorii zdrowe żywienie

 

Nivea Serum perły Młodości Q10 plus

25 maj

perly-mlodosci-p2-newKochani dziś chciałabym się z Wami podzielić swoimi wrażeniami na temat kolejnego świetnego kosmetyku , który trafił w moje ręce – mianowicie jest to serum perły Młodości od Nivea . Kosmetyk w formie małych żółtych kuleczek zatopionych w półprzezroczystej cieczy umieszczony jest tubce z wyciskaczem i można go nabyć za około 45 złotych . W trakcie wyciskania perełki się rozgniatają dzięki czemu na dłoni uzyskujemy krem w postaci – moim zdaniem lekko zważonego żółtka . Krem bardzo fajnie pachnie – choć jego zapach jest wyczuwalny wyłącznie podczas aplikacji .Zapach serum kojarzy mi się osobiście z seksownymi męskimi perfumami .

Dzięki aktywnym składnikom zawartym w serum uzyskujemy bardzo ładny efekt końcowy :

  • koenzym Q10 naturalnie występujący w skórze pełni kluczową rolę w procesie metabolizmu i regeneracji komórek, obniża liczbę wolnych rodników i chroni włókna kolagenowe,
  • kwas hialuronowy – wiąże wodę w skórze i zapewnia widoczne wygładzenie,
  • kreatyna – wspiera metabolizm komórek skóry i pomaga zwalczać oznaki starzenia

Kosmetyku używam regularnie od kilku tygodni , dzięki czemu moja skóra ewidentnie się wygładziła i zyskała wyraźnie młodszy wygląd ,  z czego jestem ogromnie zadowolona . Wygładzenie skóry czuć pod palcami od razu po nałożeniu serum , mi się taki rodzaj skóry kojarzy z delikatnym papierem ryżowym – super gładkim i bardzo delikatnym – to własnie jest efekt , który osiągamy po użyciu serum .

Serum może nie należy do najtańszych kosmetyków , ale z całą pewnością jest skuteczne , a w kosmetyce właśnie chyba o to chodzi . Z całą pewnością mogę przyznać , że kosmetyk w stu procentach spełnia obietnice producenta , a tym samym jest wart swojej ceny . Korzystam z niego z największą przyjemnością i jak tylko skończy mi się buteleczka z całą pewnością kupię następną . Szczerze polecam Wam wypróbowanie kosmetyku .

 
Komentarze (9)

Napisane w kategorii pielęgnacja twarzy

 

NIVEA Q10 Plus Przeciwzmarszczkowy krem nawilżający na dzień

13 maj

nivea-q10Kochani dziś chciałam wam zaprezentować mój nowy nabytek , którego używam regularnie dopiero od kilku dni , mianowicie jest to krem przeciwzmarszczkowy nawilżający na dzień Nivea Q10 .

Krem jest gęsty i ma dość zbitą konsystencję , białawy kolor i bardzo przyjemny zapach , kojarzący mi się nieodłącznie z dzieciństwem i zimowym kremem ochronnym :-) Krem zamknięty w słoiczku o pojemności 50 ml możecie kupić w cenie około 45 złotych .

Według opisu producenta : Przeciwzmarszczkowy krem na dzień Q10 Plus wyraźnie redukuje widoczność zmarszczek i pomaga zapobiegać powstawaniu nowych.
Nowa ulepszona formuła: jeszcze skuteczniej zwalcza zmarszczki, zawiera 30% więcej substancji nawilżających, zwiększa naturalny poziom koenzymu Q10 i kreatyny w skórze, dzięki filtrowi SPF 15 i ochronie UVA zapobiega powstawaniu zmarszczek pod wpływem promieniowania słonecznego.
Efekt: Zmarszczki są wyraźnie zredukowane, a skóra jest intensywnie nawilżona, dzięki czemu staje się gładsza i wygląda młodziej.

Co ja o nim sądzę : Krem robi pierwsze wrażenie lekko tłustawego , jednak bardzo ładnie się rozprowadza i szybko wchłania . Po jego użyciu skóra jest nie tylko porządnie nawilżona , ale i wyraźnie odżywiona . Nie pozostawia tłustego filmu , ani nie powoduje błyszczenia – co moim zdaniem jest jego ogromnym atutem . Mimo tego , że używam go stosunkowo krótko jestem bardzo zadowolona z efektu jaki dzięki niemu uzyskuję . Cera wygląda świeżo , promiennie i zdecydowanie młodziej . Wprawdzie nie zauważyłam efektu znikających zmarszczek , ale zauważyłam , że się nie pogłębiają – a to już coś . Krem jest świetny i będę go nadal stosowała , może po dłuższym czasie zmarszczki ( te które już mam ) znikną lub częściowo się zniwelują , a ja z całą pewnością się wam tym pochwalę :-) . Na obecnym etapie stosowania jestem bardzo zadowolona z kremu i szczerze wam również polecam go do wypróbowania :-)

 
Komentarze (14)

Napisane w kategorii pielęgnacja twarzy

 

Krem do rąk Eveline Cosmetisc Argan Gold Edition

28 kwi

eveline-argan-gold-edition-waniliowy-krem-maska-do-rak-i-paznokci-z-maslem-sheaKochani dzisiaj chciałam wam zaprezentować krem , który jakiś czas temu trafił w moje ręce . Mianowicie jest to krem – maska do rąk i paznokci firmy Eveline Cosmetics z serii Argan Gold Edition – Wanilia .

Kosmetyk zamknięty jest w 50 ml stojącej tubce . Możecie go kupić już na niespełna 7 złotych . Sam krem jest dość gęsty , a co za tym idzie bardzo wydajny . Ma jasno żółty kolor i bardzo przyjemny słodki zapach – nieodłącznie kojarzący się z olejkami arganowymi , z lekką nutą wanilii .

Krem bardzo szybko się wchłania nie pozostawiając na dłoniach tłustego filmu . Praktycznie od razu po jego użyciu dłonie są gotowe do dalszej egzystencji , bez opcji przymusowego suszenia i czekania , aż krem się wchłonie .

Po użyciu tego kremu – maski moje dłonie są zdecydowanie bardziej gładsze i delikatne , oraz wyraźnie zregenerowane . Już po pierwszym użyciu zniknęły mi z dłoni wszelkie oznaki przesuszonej skóry . Natomiast paznokcie wzmocnione .

Od jakiegoś czasu jest to jeden z moich ulubionych kremów do rąk , nie tylko ze względu na jego wspaniały zapach , który bardzo długo utrzymuje się na dłoniach , ale również na jego świetne działanie na moją skórę .

Z całego serca polecam Wam wypróbować ten kremik :-) Gwarantuję , że zakochacie się w nim od pierwszego wejrzenia – tak jak i ja się zakochałam :-)

 
Komentarze (20)

Napisane w kategorii pielęgnacja dłoni

 

Wiosenny trening

27 kwi

Witajcie kochani :-)

Miało być o kosmetykach wyszczuplających , ale jak już doskonale wszyscy wiemy do ich lepszego i bardziej skutecznego działania konieczny jest jakikolwiek wysiłek fizyczny = trening . Więc postanowiłam ostro się w końcu wziąć za siebie , a dla znalezienia lepszej motywacji odwiedziłam dwa sklepy sportowe futbolsport.pl oraz allsports.pl . Znalazłam w nich mnóstwo przydatnych przedmiotów do ćwiczeń w domu – nie mam czasu biegać na siłownię :-) . Te sklepy internetowe są banalnie proste w obsłudze oraz bardzo bogato wyposażone , a co za tym idzie można za rozsądne pieniądze kupić sprzęt do ćwiczeń , którego posiadanie – w moim przypadku – stanowi ogromną motywację do ruszenia się i poprawienia kondycji oraz sylwetki :-)

tasmaMój pierwszy wybór padł na taśmę do aerobiku . Dawno temu miałam taką , ale mi przepadła , a efekt ćwiczeń z nią jest piorunujący . Ćwiczenia z taśmą wspaniale wzmacniają mięśnie brzucha oraz placów , a co najważniejsze – przynajmniej w moim przypadku : taśma pozwala pozbyć się oponki na brzuchu ! która ostatnimi czasy nieco mi się zaokrągliła . Można jej używać na przykład na zasadzie „wioślarza” – założyć za stopy na wyciągniętych nogach , końce trzymać w dłoniach – zrobicie po kilkadziesiąt powtórzeń dziennie i efekt murowany :-)

walekKolejnym sprzętem , który znalazł się w mojej domowej kolekcji jest Roller Super Slider . Nowoczesny przyrząd do kształtowania mięśni brzucha, grzbietu oraz mięśni ramion, tzw. wałek rehabilitacyjny. Rozbudowana wersja klasycznego jednorzędowego rollera – siła przenoszona z jednego dużego koła na cztery mniejsze zapewnia równowagę, bezpieczne podparcie oraz zwiększa komfort ćwiczeń. Kółka pokryte warstwą gumową zapewniają dobrą przyczepność do podłoża, a osłona – ochronę przed niekontrolowanym upadkiem. Przeraziłam się swoim brzuchem ostatnio i postanowiłam się ostro nim zająć , dlatego też postawiłam na kompleksowe ćwiczenia , głównie na partie mięśni brzucha . Wałek w tej wersji jest świetny ze względu na jego super stabilność , czego nie mogę powiedzieć o zwykłych wałkach , za którymi nie przepadam .

pilkaOczywiście w przeglądaniu ofert sklepów pomagał mi mój mały synuś , który – jak zawsze zresztą musiał znaleźć coś dla siebie . Była to piłka  w gwiazdki ” z potworami ” – tak mu się spodobała , że nie było wyjścia i mamusią musiała kupić :-)

Mając już cały sprzęt w domku zabraliśmy się ostro do ćwiczeń . Okazało się , że taśmy są dwie w komplecie ( co podczas zakupów mi umknęło ) , ale dzięki temu namówiłam męża do wspólnych ćwiczeń . Dużo łatwiej i przyjemniej jest ćwiczyć z kimś niż samemu . Dzięki kilku tak prostym , a zarazem pożytecznym sprzętom każdy z nas ma coś dla siebie i zdobyliśmy motywację do pozbycia się jeszcze „po świątecznych ” brzuszków , a mały bawiąc się swoją nową piłką nie przeszkadza nam w ćwiczeniach . Najfajniejsze jest jednak to , że po kilku dniach ćwiczeń , na które nie poświęcamy więcej niż pół godzinki dziennie widać już pierwsze efekty – a generalnie o to właśnie chodziło :-) Zapraszam Was serdecznie do odwiedzenia tych dwóch internetowych sklepów – to miejsce , w którym każdy znajdzie coś dla siebie :-) I dzięki temu poprawicie swoje sylwetki i zdecydowanie wzmocnicie działanie kosmetyków wyszczuplających i antycellulitowych , o których już wkrótce :-)

 
Komentarze (11)

Napisane w kategorii trening

 

Magnolia Park – centrum handlowe we Wrocławiu

20 kwi

nowa_magnolia_1Ostatnio spędziliśmy kilka dni we Wrocławiu . Mieszkaliśmy w hotelu nieopodal centrum handlowego Magnolia Park , o którym chcę wam dzisiaj opowiedzieć . To największe centrum handlowo – rozrywkowo – rekreacyjne na Dolnym Śląsku . Jego łączna powierzchnia handlowa wynosi obecnie blisko 100 000 m2 :-) Byliśmy kilka dni we Wrocławiu , z czego większość czasu spędziliśmy właśnie w Magnolia Park ( http://www.magnoliapark.pl/ ) . Centrum handlowe jest olbrzymie i bardzo nowoczesne , a ogromne przestrzenie i zieleń zachęcają do spędzenia w nim czasu . Co mnie skłoniło do spędzenia tu takiej ilości czasu to ogrom renomowanych sklepów z markowymi ciuchami i kosmetykami oraz świetnie rozwinięta strefa rekreacji i rozrywki . Znajduje się tutaj około 250 sklepów, kawiarni, restauracji i punktów usługowych. Oferta rozrywkowo-rekreacyjna obejmuje kino i salę zabaw dla dzieci. Mnie najbardziej pochłonął shopping :-) natomiast moje chłopaki spędziły czas w kinie , krainie zabaw dziecięcych , oraz oczywiście w Castoramie :-) img_5790Ja buszowałam po sklepach wśród mnóstwa promocji , które oferowały .  Odwiedziłam mnóstwo sklepów w galerii , wśród których znalazłam wiele renomowanych polskich i międzynarodowych marek – między innymi : Aldo , C&A ,  Decathlon , Deichman Wrocław  , Denon , Ecco , Esprit , H&M , Home&You , InterSport , KappAhl , New Yorker , Peek & Cloppenburg , Pierre Cardin, Promod , Reserved , Tous, W. Kruk , Zara, Decathlon , TK Maxx , Saturn Wrocław , LC Waikiki, The North Face, Decimas, Empik , Smyk , Crocs i Samsung Brand Store i wiele , wiele innych oraz oczywiście hipermarket TESCO.

W centrum handlowym Magnolia Park każdy znajdzie coś dla siebie . Ja może i zostawiłam tam trochę gotówki , ale wróciłam do domu z kilkunastoma torbami markowych ciuchów , które kupiłam w promocyjnych cenach oraz z mnóstwem kosmetyków wielu marek i jeszcze większą ilością próbek , o których w najbliższym czasie będziecie mogli przeczytać na moim blogu :-) Jak wiecie nie lubi,ę niepotrzebnie wydawać pieniędzy i gdybym miała kupić te wszystkie rzeczy w cenach regularnych to pewnie szkoda było by mi kasy , jednak niewątpliwą zaletą Magnolia Park oprócz ogromu sklepów , które mamy do wyboru jest oczywiście jeszcze większy wybór promocji i przecen w nich dostępny . Tak więc za stosunkowo niewielkie pieniądze udało mi si,ę ubrać nie tylko siebie , ale również moich chłopaków ” od stóp do głów ” a przy okazji wyposażyć moją łazienkę w mnóstwo nowych kosmetyków :-) Na zakupy do tej galerii możecie śmiało zabrać również swoich mężczyzn , którzy nie będą się nudzić chodząc z wami po sklepach , ale mogą spędzić czas w kinie Helios , gdzie grają najnowsze hity , zarówno fabularne , jak i bajki – co bardzo mocno ucieszyło mich chłopaków :-) Po seansie kinowym odwiedzili bogato wyposażoną krainę zabaw dziecięcych , a ja miałam święty spokój i w końcu czas dla siebie :-)

Po bardzo udanych :-) zakupach oczywiście udaliśmy się do restauracji , których wybór jest tutaj bardzo spory . Zaczynając od Pizza Hut , poprzez bar sushi , kebab , aż po cukiernie . W każdej z nich można zjeść coś pysznego czy po prostu usiąść choćby na kawę :-)

Bardzo miło wspominam czas spędzony w Magnolia park we Wrocławiu oraz zachęcam was do odwiedzenia tej galerii handlowej :-) Tu każdy znajdzie coś dla siebie – w rozsądnych cenach :-) Więcej na ten temat możecie przeczytać na http://www.magnoliapark.pl/ .

 
Komentarze (8)

Napisane w kategorii podróże

 
 

  • Facebook